Poznaj International Montessori Institute; Misja i wizja; Warto wiedzieć o Montessori; Zostań nauczycielem Montessori; Do pobrania; Członkostwo IMI; Praca. Oferty pracy; Znajdź pracownika; Kursy. Kursy Montessori; Kursy stacjonarne; Kursy Montessori online; Kalendarz kursów; Platforma Edukacyjna; Placówki Montessori. Znajdź Kurs online dla rodziców. Wychowanie i Edukacja z Montessori. Familiolog, pedagog przedszkolny i pedagog Montessori zarówno przedszkolny, jak i szkolny. Porównanie metody konwencjonalnej i metody Montessori + źródła historyczne. Wrócimy pamięcią do własnych doświadczeń z lat szkolnych. Wykład dla rodziców i nauczycieli w Warszawie - sprawdź teraz! Charakteryzuje się swoimi cechami, ma różne potrzeby, cele i problemy. Nie ma więc możliwości stworzenia jednego klucza do sukcesu, który będzie odpowiadał na potrzeby wszystkich rodziców i każdego właściciela. Doradztwo indywidualne pozwala stworzyć unikatowy plan działania. Plan, który chcemy stworzyć z Tobą i dla Ciebie. . Magda Skotnicka Kierownik żłobka, nauczyciel i trener Montessori Z wykształcenia jestem pedagogiem, ukończyłam filię Uniwersytetu Śląskiego na kierunku pedagogika opiekuńczo wychowawcza i praca socjalna. Studiowałam też w nauczycielskim kolegium jezykowym i prawie 20 lat temu zaczynałam jako nauczyciel angielskiego Gdy zostałam mamą zmieniły się moje prriorytety. Pracuję z dziećmi od 0 do 6 roku życia już ponad 10 lat. Pracowałam jako anglojęzyczny nauczyciel Montessori w placówkach demokratycznych, międzynarodowym żłobku i przedszkolu Montessori, a także prowadziłam projekty profilaktyczne w klasach 1-3. Ukończyłam kursy i warsztaty Montessori w Polsce oraz w Norwegii. Szkoliłam się w metodzie NVC (porozumienia bez przemocy), Original Play (pierwotna zabawa) oraz Gordona. Ukończyłam studia podyplomowe na SWPS z emisji głosu. Prowadzę własną działalność - Wioskę Montessori oraz jestem autorką kursu online dla rodziców “Montessori na start” (BrainCity). Prowadzę kursy Montessori dla nauczycieli żlobkowych. Ważne są dla mnie kontakt z naturą oraz uważność na co dzień. Towarzyszę dzieciom w codziennych troskach i radościach, lubię je obserwować i nie przeszkadzać. Cenię sobie poczucie humoru i relacje oparte zaufaniu - uczę się tego od dzieci. Prywatnie jestem mamą wspaniałej nastolatki. W wolnym czasie czytam, medytuję i zajmuję się ogrodem. Marta Betnerowicz Psycholog, nauczyciel Montessori Ukończyłam studia Psychologiczne o specjalizacji psychologia sądowo penitencjarna i jestem dyplomowanym nauczycielem Montessori. Od 2015 roku we własnym zakresie kształcę się w tematyce i filozofii Pedagogiki Montessori, komunikacji bez przemocy (NVC), wychowywania bez kar i nagród a także rodzicielstwie bliskości. Lubię dzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem z rodzicami co realnie przekłada się na poprawę relacji z dziećmi. Swoje pasje realizuje w wychowaniu dwóch cudownych córek, które są dla mnie inspiracją do rozwoju i najlepszymi towarzyszkami w rozwoju osobistym. Pracowałam z młodzieżą trudną i z niepełnosprawnościami. Mam też osobiste doświadczenie we wspieraniu dzieci wysoko wrazliwych. Ogromna radość sprawia mi zabawa z nimi, obserwacja ich interakcji i rozmowy na każdy Wielki i mały temat. Wolny czas spędzam z rodziną najlepiej w otoczeniu natury a także z książką. W zachowaniu równowagi pomaga mi praktyka jogi i medytacji. Iwona Gołębiewska Nauczyciel wspomagający Psychologia i rozwój dziecka oraz sposoby wychowania, które wspomagają rozwój dziecka zawsze mnie interesowały. Dlatego, nie przypadkowo już w liceum wybrałam klasę o profilu psychologiczno-pedagogicznym. Jednak zanim zaczęłam pracę z dziećmi, przez wiele lat pracowałam w korporacji. Zdecydowanie nie było to ani miejsce ani zajęcie bliskie mojemu sercu. Dlatego w zeszłym roku postanowiłam w końcu pójść za swoim wewnętrznym głosem i ukończyłam kurs uprawniający mnie do pracy z dziećmi do lat 3. Wiedziałam, że chcę pracować w żłobku jednak szukałam miejsca, które byłoby spójne z moim postrzeganiem świata oraz dzieci. Kocham naturę i interesuję się ekologią, bardzo bliskie jest mi skandynawskie podejście Friluftsliv - życia i wychowywania dzieci blisko przyrody w zgodzie i poszanowaniem dla niej. Dlatego ogromnie zależało mi na podjęciu pracy w placówce, która wspiera każdy wymiar rozwoju osobowego małego człowieka – fizyczny, psychiczny, intelektualny, społeczny, przyrodniczy itd. – i każdy z tych wymiarów jest równo i wszechstronnie traktowany w codziennym rozkładzie zajęć. W miejscu, w którym aktywność na świeżym powietrzu to codzienność, a nie sporadyczny punkt programu. Gdzie dzieci od najmłodszych lat, niezależnie od warunków pogodowych mogą bezkarnie chodzić po błocie, wykorzystywać je w zabawie, dotykać robaka, wchodzić na drzewo, dłubać patykiem w ziemi. I tak trafiłam na żłobek Montessori, w którym mam przyjemność pracować i rozwijać swoją pasję. Uwielbiam dziecięcą autentyczność i ciekawość świata. Czymś wspaniałym dla mnie jest możliwość towarzyszenia dzieciom w codziennym rozwoju, obserwowanie jak się uczą i zmieniają. Prywatnie jestem mamą wspaniałej, młodej kobiety - 18 letniej Dominiki, z którą uwielbiam rozmawiać, słuchać muzyki i oglądać musicale. Czas wolny staram się spędzać z rodziną blisko natury. Uprawiam Nordic Walking, ale po lasach, rozlewiskach i łąkach uwielbiam spacerować nie tylko z kijami i to niezależnie od pogody. Wieczorem lubię przeczytać dobrą książkę albo obejrzeć fajny film. Praktykuję wdzięczność i uważność i zachęcam do tego innych 3-godziny dydaktyczne szkolenia online w Niepublicznym Ośrodku Doskonalenia Nauczycieli COS zakończone jest zaświadczeniem zgodnym z rozporządzeniem MEN, w sprawie placówek doskonalenia nauczycieli (Dz. U. z 2019 poz. 1045) ” Metoda Marii Montessori w przedszkolu – jak ją wprowadzić ? Podstawowe założenia i wskazówki do zastosowania w grupie.” Szkolenie online dla nauczycieli, pedagogów, rodziców, opiekunów! Nagranie szkolenia z dn. r. Opis szkolenia online W trakcie szkolenia online (nagranie webinaru) dowiesz się , czym jest pedagogika Marii Montessori , na czym polega sekret jej popularności oraz jakie elementy tego podejścia można wprowadzić do placówki. Dowiesz się: kim była Maria Montessori, jakie są założenia jej pedagogiki, czym to podejście różni się od tego w konwencjonalnych placówkach, jaką rolę odgrywa nauczyciel oraz przygotowane otoczenie, jakie elementy metody można wprowadzać do placówek, jak wygląda współpraca z rodzicami, Korzyści ze szkolenia w Niepublicznym Ośrodku Doskonalenia Nauczycieli COS Poznasz: założenia pedagogiki Marii Montessori, takie jak nauka samodzielności, normalizacja, fazy wrażliwe, wolność wyboru, zasady tworzenia pomocy Dowiesz się: od czego rozpocząć przygodę z metodą w placówkach przedszkolnych Otrzymasz: inspirację i praktyczne pomysły (zdjęcia pomocy) oraz zaproszenie na kolejne szkolenie praktyczne, jak to się odnosi do wymagań pracy przedszkola, placówki; PP, innych dokumentów Dla kogo jest to szkolenie dyrektorów nauczycieli przedszkolnych rodziców – zainteresowanych niekonwencjonalnym podejściem do nauczania. Serdecznie porosimy o wyrażenie opinii o szkoleniu, poprzez wypełnienie ankiety. Prowadzący Olga Pośpiech Edukatorka Pozytywnej Dyscypliny dla nauczycieli przedszkolnych i szkolnych oraz rodziców. Od 3 lat organizuje warsztaty i szkolenia. Pedagog. Wiedzę i doświadczenie zdobywała będąc przez 6 lat dyrektorką Niepublicznego Przedszkola Neo Montessori Kids w Częstochowie. Absolwentka rocznego kursu nt. pedagogiki Marii Montessori dla przedszkoli. Ukończyła kursy i szkolenia z zakresu pedagogiki, psychologii, komunikacji i rozwoju osobistego. Mama dwóch chłopców w wieku szkolnym, praktykująca Pozytywną Dyscyplinę od ponad 4 lat. Pedagogika Montessori jest jedną z lepszych metod nauczania dzieci jaką znam (choć znam lepsze). Przyznam jednak, że zbiorowa fascynacja tą metodą oraz bezrefleksyjne podejście wielu nauczycieli, skłoniło mnie do napisania tego artykułu. Czas na analizę pedagogiki montessori. (Analiza dotyczy przedszkoli i szkół, które są ‘w pełni’ montessoriańskie. Placówki z ‘elementami montessori’ rządzą się zupełnie innymi prawami. A właściwie nie rządzą się żadnymi – nazwa “montessori” nie jest zarezerwowanym znakiem handlowym, więc wszystko można dziś nazwać montessori i sprzedawać w formie papki nieświadomym rodzicom.) Zaczęło się, od dzieci chorych. Wiele elementów pedagogiki montessori, które w moim mniemaniu nie działają i nie pomagają dzieciom uzyskać możliwie najlepszego przygotowania do dorosłości, wzięło się z pierwotnej przyczyny powstania tej metody. Maria Montessori była wielką kobietą, wielkim pedagogiem, naukowcem i lekarzem. Poprzez ten artykuł nie pragnę nawet na jotę umniejszyć jej niewątpliwych zasług, chcę zauważyć jednak z jaką misją i z jakimi celami Maria tworzyła metodę omawianą w tym artykule. Montessori we wczesnych latach XX wieku pracowała w Klinice Psychiatrycznej Uniwersytetu Rzymskiego, a metodę o której mowa zaczęła opracowywać na postawie obserwacji dzieci upośledzonych umysłowo. Marii udało się wypracować podejście pedagogiczne, za pomocą którego dziecko upośledzone i dotąd absolutnie zależnie od dorosłego, potrafiło już nie tylko sznurować buciki ale również czytać i dodawać. Maria zatem, widząc skuteczność swoich działań, postanowiła stworzyć metodę, za pomocą której wychowa dzieci “idealne”. Zastosowanie tych samych technik nauczania wobec dzieci zdrowych było strzałem w dziesiątkę. Zdrowe dzieci potrzebowały znacznie mniej czasu na opanowanie konkretnych umiejętności i robiły to z większą chęcią i entuzjazmem. Błędem, który wynika z niewiedzy osób implementujących pedagogikę montessori do dzisiejszego systemu edukacji, jest zastosowanie wobec dzieci zdrowych tych samych ograniczeń, które konieczne były w pracy z dziećmi upośledzonymi. Dzieci upośledzone umysłowo powinny mieć usystematyzowane i jasno określone zasady funkcjonowania. W przeciwnym wypadku gubią się i zachowują chaotycznie, a czasem stanowić mogą nawet zagrożenie dla własnego zdrowia. Toteż wymaganie by takie dziecko sprzątało klocki do pudełka pojedynczo – pewnie chwytając każdy z nich w rączkę – ma rację bytu. Ale już prośba o coś takiego skierowana do zdrowego dziecka jest moim zdaniem absurdem. Wyobraźcie sobie pięcioletniego chłopca, który rozkłada puzzle 1000 elementów, k a ż d y p o j e d y n c z o. Następnie obrazek układa by potem znów pojedynczo schować wszystkie puzzle do pudełka. To jest uczeń montessori. Tymczasem już przedszkolak znajdzie szybsze i skuteczniejsze rozwiązanie (np. podstawić pudełko pod blat i zgarnąć puzzle wykorzystując grawitację). A przecież nauka różnorodnych możliwych sposobów na rozwiązanie powtarzających się, jak również niespodziewanych problemów, jest chyba najważniejszą kompetencją jaką nauczyciel powinien pielęgnować i rozwijać by przygotować dzieci do przyszłego funkcjonowania w świecie. Niestety bezrefleksyjne kopiowanie CAŁEJ metody skutkuje takimi właśnie absurdami. Zaczniemy łagodnie – od elementu, który absurdem się tylko wydaje. Jest jednak wielce pożyteczny. Ja nie wiem co się dzieje z moim dzieckiem! Lojalnie uprzedzam. W tym akapicie będę zawzięcie montessori (a poniekąd i szkoły demokratycznej) bronić. Każdy rodzic ma szkolne wspomnienia i pewne kulturowe przyzwyczajenia. Lubimy więc zapytać: “I co dziś robiłeś? Czego się nauczyłeś?”. Nic dziwnego. Kochamy nasze pociechy najmocniej na świecie i kiedy musimy na pół dnia je gdzieś ‘oddać’, chcemy być pewni, że dziecku będzie w danym miejscu dobrze i że spędzi czas pożytecznie. Niestety w przedszkolu/szkole montessoriańskiej nie dowiemy się zbyt wiele. Odpowiedź jakiej rodzic oczekuje to: “Dzisiaj przerabialiśmy literki, czytankę o misiu i pogadankę o górach” – ale takich informacji brak. Jeśli uczeń bowiem ma ochotę przez dwa tygodnie układać namiętnie różową wieżę, właśnie to będzie robił. Przez dwa tygodnie. U rodziców często taki rozwój wydarzeń powoduje frustrację – “Wysyłam dziecko by się czegoś nauczyło, a nie żeby cały czas robiło to samo! Przecież wiadomo, że jak się dziecka nie zachęci, to się będzie cały czas tylko bawiło”. To nie prawda. Dziecko przymuszane do nauki w standardowej edukacji, mimo iż cały dzień miało zapełniony szeregiem zajęć, w ostateczności nauczy się niewiele. Aż w końcu straci pierwotną chęć nauki i spontanicznego poznawania nowych rzeczy. W montessori jak i w szkole demokratycznej, dziecko może przez dwa tygodnie nie zrobić nic. A w rezultacie będzie wiedziało jak zdobywać wiedzę oraz więcej tej wiedzy zapamięta i zrozumie. Tym bardziej, że to czego się uczy, wybiera samo. Samodzielny wybór ścieżki nauczania Pedagogika montessori zapewnia dziecku możliwość samodzielnego wyboru ścieżki nauczania. Jest to dalekie odejście od tego, co rozumiemy poprzez standardową edukację i jednocześnie jest jedyną słuszną droga. Owa możliwość wyboru jest niewątpliwą zaletą metody montessori z prostego powodu – każde dziecko jest inne i każde interesuje się czymś innym. Jedno rozwija się szybciej, drugiemu na opanowanie dokładnie tej samej umiejętności potrzeba więcej czasu. Fakt, iż dziecko ma możliwość poznawania tego na co w danym momencie ma ochotę i we własnej kolejności sprawia, że dzieci nastawione są pozytywnie do nauki jako takiej. Dokładnie odwrotne zjawisko stworzył system oświaty. Nauka kojarzy się z przykrym obowiązkiem, utożsamiana jest z końcem beztroskich dni wypełnionych zabawą, podczas gdy nawet najbardziej zbuntowany młody człowiek, potrafi nauczyć się na pamięć całej dyskografii swojego ulubionego zespołu. Dzieci mogą zostać zniechęcone do nauki wówczas, gdy narzuca im się informacje zbyt trudne (mają problemy ze zrozumieniem, spada ich samoocena “widocznie jestem głupi skoro nie rozumiem”) jak też zbyt proste (“nudzę się, porobię coś innego bo nauka jest nudna”). Wybierając materiały do nauki samodzielnie, dziecko nie tylko stosuje kryterium doboru według swoich zainteresowań, ale również według poziomu zaawansowania. Dodatkowa swoboda, o której wspomnę przy okazji, to swoboda wyboru miejsca pracy. Dzieci pracują zwykle przy stołach lub na specjalnych dywanikach. I faktycznie – zależnie od tego czy dziecko lubi przebywać blisko kaloryfera, blisko innych dzieci czy z dala od nich, przy stole, na ziemi, w sali ze swoją grupą czy nawet w innej sali – może dowolnie wybrać miejsce pracy, tak by czuło się najbardziej komfortowo. Czyż to nie miła odmiana po twardych drewnianych krzesłach w salach lekcyjnych? Pomóż mi samemu to zrobić! Jest to sztandarowa zasada pedagogiki montessori – by dziecko nauczyło się samodzielności i w niczym nie było wyręczane. Zasada chwalebna i jedna z moich ulubionych. Nauczyciel pokazuje dziecku jak w modelowy sposób wykonać daną czynność czy zadanie. Następnie pozwala od podstaw to zadanie wykonać dziecku. Jeśli trzeba pokazać raz jeszcze – nie ma problemu. Faktycznie dziecko przy takim podejściu czuje się bardziej samodzielne i niezależne, przez co i pewniejsze siebie. Bynajmniej nie ma to nic wspólnego z kreatywnością. Dziecko samodzielnie może wykonać czynności w sposób przewidywalny i określony przez nauczyciela. Pozwolę sobie za chwilę jeszcze o tym wspomnieć. To w końcu zasady czy swoboda? Prawdopodobnie ten akapit będzie w stanie najbardziej wyjaśnić rodzicom wszelkie nieścisłości, które pojawiają się przy opiniach na temat pedagogiki montessori. Aż dziw, że wokół jednej metody tak szczegółowo opisanej (Maria pracowała nad nią przez połowę swojego życia, wszystkie materiały są jawne i dostępne) krążą tak skrajne opinie. Począwszy od ‘Montessori to kompletna swoboda, dziecko nic nie musi i wszystko może, w zasadzie to przydałoby się tam więcej zasad’ przez ‘Motessori ma zasady ale tylko te niezbędne, a dziecko rozwija się swobodnie’ aż po ‘Montessori to żelazna dyscyplina i rygor’. Jak jest naprawdę? I skąd wzięły się tak skrajne opinie? Jedna metoda – trzy opinie 1. ‘Montessori to kompletna swoboda, dziecko nic nie musi i wszystko może w zasadzie to przydałoby się tam więcej zasad’ Jak już częściowo opisałam, Montessori zapewnia dzieciom wiele swobód, których próżno szukać w szkole tradycyjnej. Dziecko może się uczyć literek, ale nie musi. Może siedzieć przy stole, ale nie musi. Może zjeść kanapkę o 8:00 ale może też o 10:00. Może nie jeść wcale. Nawet najbardziej liberalny rodzic w pewnym momencie drapie się po głowie myśląc – “Czy tu są w ogóle jakieś zasady?” Właśnie z takiego obrazka i opinii tych rodziców wzięło się skrajne powiedzenie o ‘bezzasadowym montessori’. 2. ‘Motessori ma zasady ale tylko te niezbędne, a dziecko rozwija się swobodnie’ To prawda. Montessori ma zasady i zajmiemy się z nimi szczegółowo w punkcie trzecim. To też prawda, że dziecko ma wiele swobód. Powyższą opinię prezentują zwykle osoby najbardziej tolerancyjne, którym nie przeszkadza ani nietypowa swoboda ani nietypowe zasady. Albo inaczej – swoboda jest nietypowa i trzeba nauczyć się ją doceniać. Ale zasady są już typowe – szkolna dyscyplina, nakazy i zakazy są nam tak dobrze znane, iż czujemy się wśród nich komfortowo. 3. ‘Montessori to żelazna dyscyplina i rygor’ Pozwolę sobie w pierwszej kolejności przytoczyć opinię pana Jarosława Jordana, który jest wieloletnim nauczycielem montessori (źródło całego dokumentu na dole): “(…) Pedagogika Montessori nie jest ani metodą partnerską, ani bezstresową. Dzieci nie mogą robić tego co chcą i nie są partnerami nauczyciela. Ograniczeniu, regułom i zasadom postępowania, podlegają wszystkie elementy życia przedszkolnego. Aż strach wymieniać – po prostu brakuje miejsca na wyliczanie wszystkich reguł. Dla przykładu: każdy rodzaj materiału jest tylko w jednym egzemplarzu i trzeba go stosować zgodnie z jego przeznaczeniem, nie można innym pomagać – jeśli ktoś tego nie potrzebuje, nie można innym przeszkadzać, nie można sobie przeszkadzać. Wiem, że pisząc te zdania jestem na wysokim poziomie uogólnień, ale trudno sobie wyobrazić wyliczanie konkretnych przykładów (…)” Ograniczanie, reguły, schematy i zasady. Problem polega na tym, czego nie widać. Dziecko może wybrać samodzielnie z czym chce pracować i gdzie chce to robić, ALE: korzystać z danej pomocy może tylko i wyłącznie w określony i narzucony sposób. Jeśli konkretne puzzle przeznaczone są do układania na stole, to wolno to robić tylko na stole. Jeśli inną układankę na dywanie, to tylko na dywanie. Jeśli patyczki rozkładamy od najdłuższego do najkrótszego, to TYLKO tak. Nie można z nich zbudować domku. Bo te patyczki służą do nauki długości. Co się stanie jeśli dziecko ułoży różową wieżę inaczej? Podejdzie Pani która szybko to skoryguje mówiąc: “Cieszę się, że ładnie pracujesz, ale tych klocków nie używamy w ten sposób. Pokażę ci jak to zrobić prawidłowo”. Dlaczego tak jest? Nie wiem! Powiem Wam jednak jakie mam przypuszczenia: – Po pierwsze, odwołując się do źródeł powstania metody, dzieciom upośledzonym umysłowo należy takie ograniczenia wprowadzić dla ich własnego bezpieczeństwa. Zasady bezpieczeństwa stosowane wśród dzieci chorych zostały bezpośrednio przełożone na pracę z dziećmi zdrowymi. Zupełnie niepotrzebnie. – Po drugie, mówiąc wprost, nauczycielka jest jedna, a dzieci wiele. Gdyby co drugiemu pozwolić na zabawę ‘we własny sposób’ niechybnie skończy się to nieprzyjemnie dla nauczycielki. Nadmierna swoboda utrudnia utrzymanie porządku i dyscypliny. Zwyczajnie łatwiej opiekować się grupą dzieci wówczas, gdy panują zasady. Cóż w tym dziwnego? Nic. I dla nauczycielki łatwiej i dla dzieci bezpieczniej, jeśli z dworu wracają gęsiego niż swobodnie nadbiegając z różnych kierunków. Tym bardziej, że w dorosłym życiu również czekają nas zasady – nie pchamy się do autobusu, nie pijemy alkoholu w pracy i nie biegamy nago po ulicy. Jak miło byłoby, gdyby zasady raz wpojone były szanowane. Problem w tym, że tworzenie i trzymanie się schematów, zasad, odgórnie panujących reguł w pedagogice montessori, w pewnym momencie wymknęło się spod kontroli. Aby ukazać tragizm sytuacji, prześledźmy konkretny przykład. Dywanik i inne absurdy Dziecko pracuje wraz z dowolnie wybranym materiałem na dywaniku. Nie dywanie wspólnym – ale na małym indywidualnym. W związku z czym, przed wybraniem np. klocków, dziecko przygtowywuje swoje stanowisko pracy. Wyciąga dywanik, rozkłada go w wybranym miejscu i tam pracuje dowolną ilość czasu. Jak to brzmi do tej pory? Sensownie? Przedstawiam więc SPOSÓB, w jaki dziecko powinno rozwinąć dywanik. Za pierwszym razem oczywiście nauczyciel pokazuje, jak dywanik rozwijać prawidłowo. Następnie pilnuje, by każde dziecko każdorazowo robiło to poprawnie. Oto oficjalny opis, w jaki sposób nauczyciel przeprowadza lekcję pt. ‘rozwijanie dywaniku’ (źródło na dole): Podnoszenie dywanika Umieść swój prawy kciuk na froncie zwiniętej maty w około 1/3 długości licząc od brzegu (lub niższej, jeśli mata jest mniejsza). Owiń cztery palce prawej ręki wokół maty tak, by znalazły się pod matą. Umieść lewy kciuk na froncie zwiniętej maty, w 1/2 odległości od prawego kciuka. Owiń cztery palce lewej dłoni wokół maty. Używając siły obu rąk unieś matę z podłogi tak, by znalazła się prostopadle do podłogi, następnie wstań. Nieś matę blisko ciała, utrzymując ją wciąż prostopadle do podłogi. Ostrożnie dojdź do określonego miejsca, sprawdzając na bieżąco i upewniając się, że przejście jest możliwe a droga dojścia czysta. Kładzenie dywanika na ziemi Schyl się i usiądź na kolanach. Umieść matę na podłodze na jednym punkcie podparcia. Punkt ten powinien znajdować się w dolnej części rozwiniętego już później dywanika oraz po przeciwnej stronie twojego ciała. Powoli obracaj dłońmi w kierunku ‘od siebie’ tak, by część dywanika była rozwinięta płasko na ziemi. Rozwijanie dywanika Połóż lewą dłoń płasko na wierzchu zwiniętej maty blisko brzegu. Połóż prawą dłoń przy prawym brzegu zwiniętej części maty w tej samej poziomej linii co lewa dłoń. Owiń cztery palce każdej dłoni palce wokół zaokrąglenia maty. Przekręcić nadgarstki dłoni w dół. Przesuń ręce spowrotem do góry prostując nadgarstki. Po każdorazowym rozwinięciu każdego fragmentu, połóż dłonie płasko na rozwiniętej części dywanika i przesuń je płasko by wyprostować matę. Kontynuuj te ruchy aż do całkowitego rozwinięcia maty. Znalazłam nawet filmik-poradnik prezentujący sam etap rozwijania: Jest to nie tylko standaryzacja, której uczą każdego nauczyciela na kursie pedagogiki montessori. Jest to również powszechnie stosowana praktyka w przedszkolach i szkołach montessoriańskich. I proszę mnie źle nie zrozumieć – nie mam nic przeciwko temu by nauczać dzieci jak bezpiecznie i prawidłowo rozwijać dywanik. Ale uniemożliwianie dzieciom rozwijania dywanika po swojemu, wymaganie schematycznego postępowania i całkowitego podporządkowania się ustalonym z góry zasadom, budzą mój głęboki sprzeciw. W taki sposób określona jest KAŻDA czynność w przedszkolu i szkole montessori. Począwszy od rozwijania dywanika, poprzez tabliczkę mnożenia, aż po rozwiązywanie sznurowadeł. Tylko zerknijcie, bo w montessori sznurowadła rozwiązuje się osiem minut. Zaznaczam przy tym, że to nie jest wzorcowy pokaz, który tylko za pierwszym razem ma jasno wyjaśnić jak to działa. Tak należy postępować każdorazowo. Zawsze. Nawet jeśli dziecko wymyśli na to (być może mniej elegancki, ale) szybszy sposób. A teraz czas na szach mat. Jeśli mimo powyższych argumentów wciąż myślisz: “No, dobrze może i jest to żmudne i zbyt uporządkowane, ale za to dzieci potrafią skutecznie nabywać umiejętności i poprawnie rozwiązywać problemy”, przypomnij sobie proszę przykład z pierwszego akapitu – wyjmowanie puzzli z pudełka. Montessori naucza jak robić to wolno, nieskutecznie i niesprawnie. Ale za to dokładnie i bez możliwości popełnienia błędu. Komunikat, jaki dociera do dziecka to: “Lepiej zrobić coś powoli i dokładnie, mając pewność, że nie popełnię błędu, niż wymyślać inne sposoby na rozwiązanie danego problemu”. Ktoś wspominał, że montessori uczy kreatywności. Grzecznie pytam: gdzie? To czyli co jest złe? Za co krytykujemy standardową edukację? No tak. Za wszystko. Ale za co naprawdę się należy krytyka? Szkoła uczy, że każde zadanie (czy to z polskiego czy matematyki) ma jeden prawidłowy wynik, oraz jeden prawidłowy sposób dojścia do tego wyniku. Uczy, że nie wolno popełniać błędów i należy działać schematycznie. Podporządkowywać się zasadom. Tu montessori jest zastraszająco podobna do tradycyjnej szkoły. Z jednym wyjątkiem. W montessori można popełnić błąd. Nie czeka Cię za to ani jedynka ani kara. Jeśli źle rozwiniesz dywanik to po prostu przyjdzie Pani i pokaże jak robić to w jedyny słuszny sposób. Bajki zakazane? Element, o którym czytelnik prawdopodobnie nie wie, a o którym ja się celowo wprost nie wypowiem, jest stosunek Marii Montessori do bajek. Jestem szalenie ciekawa waszych opinii. Maria była zagorzałą przeciwniczką opowiadania dzieciom bajek. Uważała, że wiedzę powinno się zdobywać wyłącznie na podstawie rzeczywistości i doświadczania rzeczy materialnych. Dlatego też w pedagogice montessori zakazane są księżniczki, smoki, czary itp. Jeśli bajka, to bez elementów fantastycznych, w których bohaterami są np. dzieci. Maria uważała, że dla małego dziecka samo życie jest przepełnione tajemniczymi rzeczami do tego stopnia, że nie ma konieczności wprowadzania tam świata fikcyjnego. Fikcja i magiczne postaci doprowadzają, według Marii do tego, że dziecko z czasem będzie rozczarowane, iż wszystko to, tak naprawdę nie istnieje. Podsumowanie – Czy metoda montessori jest lepsza od tradycyjnej szkoły? Zdecydowanie tak. – Czy dzieci uczone według metody montessori mają większy zasób wiedzy i umiejętności niż dzieci uczone w tradycyjnej szkole? – Zdecydowanie po trzykroć tak. – Czy montessori jest zatem metodą idealną i przygotuje dzieci do dorosłego życia? Tu niestety już niekoniecznie. Dziecko napotka w dorosłym życiu zasady, do których szanowania i przestrzegania montessori niewątpliwie przygotowuje. To w czym montessori upośledza rozwój dziecka, to reagowanie w sytuacjach niespodziewanych, kreatywne rozwiązywanie problemów i umiejętność dostosowania się do sytuacji nowej. I co teraz? Dla rodziców. Jeśli rodzic zdaje sobie sprawę z tego, że tradycyjna szkoła państwowa nie jest najlepszym rozwiązaniem i poszukuje alternatyw – to świetnie. Metoda Waldorfska, szkoła demokratyczna, edukacja domowa i opisywane montessori – wszystkie te metody są o niebo lepsze od edukacji państwowej. To co więc zalecam rodzicom, którzy świadomie, dla dobra dziecka chcą zdecydować się na montessori, to uzupełnianie braków w edukacji dziecka w domu. Przykładowo wyjaśnienie dziecku: “Owszem w przedszkolu panują takie zasady i są one zrobione po to, by móc dobrze zaopiekować się wszystkimi uczniami, ale jeśli wpadniesz na inne rozwiązanie jakiegoś problemu i jest ono równie skuteczne – to dobrze, spróbujmy na przykładzie.” Dla pedagogów i nauczycieli. W psychologii opisywane jest takie zjawisko jak efekt aureoli (nazywany też efektem halo). Jest to tendencja do automatycznego przypisywania określonych cech na podstawie wrażenia, czy znaku emocjonalnego przypisanego pierwszemu atrybutowi danej rzeczy czy osoby. Czyli przypisywanie cech niezaobserwowanych i niekoniecznie prawdziwych, tylko dlatego, że dobrze myślimy i mamy pozytywny obraz danej rzeczy. Na tej podstawie tłumaczymy też ewentualne potknięcia. Mam wrażenie, że coś podobnego do efektu halo dzieje się właśnie z pedagogiką montessori – jest na pierwszy rzut oka tak wspaniała, że ignorujemy elementy niezgodne z tym boskim obrazem. Czy więc montessori ma zalety godne wprowadzenia do nauczycielskiej praktyki? Niewątpliwie. Czy wszystkie elementy tej metody należy absorbować do naszej praktyki – absolutnie nie! Warto by zastanowić się nad całą metodą montessori i zaimplementować to, co faktycznie przygotowuje dzieci do życia w społeczeństwie oraz to, co jest faktycznie skuteczniejsze od znanych nam rozwiązań, ale nie bezkrytycznie. Należałoby uaktualnić lub zmienić te elementy pedagogiki montessori, które nie przyniosą dzieciom najlepszych rezultatów w dorosłym życiu. Świat idzie do przodu. Aby nauczyć dzieci dostosowywania się do zmiennych warunków, również nauczyciele (czyli osoby, które dosłownie tworzą przyszłe pokolenia) muszą dostosowywać to, czego nauczają. Apeluję by nie powtarzać, nie nauczać wszystkiego bezrefleksyjnie, tylko zastanowić się nad sensem i rezultatami jakie przyniesie kultywowanie danych tradycji i schematów. Maria Montessori chciała wychować dzieci idealne. Takie które będą miały obszerny zasób wiedzy, które opanują perfekcyjnie wszystkie niezbędne umiejętności, które będą możliwie najbardziej samodzielne i które będą możliwie najbardziej posłuszne. Po prostu mądre i grzeczne. Metoda jest do tego przystosowana perfekcyjnie, bez najmniejszej skazy. Świat jednak troszeczkę się zmienił i chyba wolałabym, by moje dzieci wpadały czasem na szalone pomysły. Nawet jeśli musielibyśmy potem wszyscy razem tydzień sprzątać. A jeśli nie Montessori, to może edukacja domowa? Więcej przeczytasz TUTAJ. źródła: Guz Sabina, Metoda Montessori w przedszkolu i szkole, Warszawa 2009 oraz wiedza nabyta podczas szklenia na certyfikowanego pedagoga montessori Kursy Montessori – przegląd dostępnych ofert AKTUALIZACJA: TUTAJ dostępny jest wpis z ofertą szkoleniową aktualną w sierpniu 2019 r. Wraz ze wzrostem popularności metody Montessori rośnie liczba podmiotów oferujących różnego rodzaju kursy. Mamy więc szkolenia wprowadzające do pedagogiki Montessori, kursy dla opiekunów dzieci, ale i seniorów, kursy dla studentów pedagogiki, ale i dla nauczycieli od lat stosujących tę metodę; kursy dla rodziców i wychowawców, kursy dla rodziców dzieci w edukacji domowej, neurologopedów, dyrektorów placówek wychowawczych, a także tych, którzy chcieliby takimi zostać i w przyszłości zająć się prowadzeniem żłobka czy klubu malucha. Są kursy stacjonarne i internetowe: e-learningowe i webinaria, choć tych ostatnich jak na lekarstwo. Są kursy bardzo drogie (o czym dalej), jak i kursy bezpłatne. Wakacyjne i roczne. Semestralne, a nawet kilkuletnie, ale i jednodniowe czy kilkugodzinne. Kursy certyfikowane, honorowane w wielu innych krajach, oraz takie, po których nie otrzymamy żadnego dyplomu czy certyfikatu. I jeszcze wiele więcej. Jak nie zagubić się w gąszczu dostępnych informacji, nie dać nabić w przysłowiową butelkę i, po prostu, dobrze wybrać? Aby wybrać odpowiedni kurs, trzeba przede wszystkim odpowiedzieć sobie na pytanie, czego właściwie potrzebuję. Czy dopiero zaczynam swoją przygodę z Marią Montessori i jej metodą (wtedy najpewniej wybiorę kurs wprowadzający do pedagogiki Montessori), czy planuję podjąć pracę w szkole zagranicznej (i będzie mi potrzebny certyfikat AMI lub akredytacja MACTE – o czym niżej). Sporo zależeć też będzie od czasu – jednak większość kursów realizowana jest w weekendy, co może nieść za sobą konieczność czasowej reorganizacji życia rodzinnego czy zawodowego. Aby jednak już nie przedłużać, odsyłam do konkretów, tj. różnych kategorii, do których można zakwalifikować dostępne kursy poświęcone tematyce Montessori: Kursy według akredytacji (z akredytacją lub bez). Kursy według rodzaju szkoleń (studia podyplomowe i kursy). Kursy według adresata (dla rodziców i sympatyków, dla nauczycieli pedagogiki, dla dyrektorów itp.). Kursy według cyklu rozwojowego dziecka (dla najmłodszych, edukacja wczesnoszkolna itd.). Kursy ogólne, wprowadzające do tematyki Montessori oraz pozostałe, których nie da się zaliczyć do powyższych kategorii. W każdej kategorii znalazły się przykłady kursów, jednakże nie jest to pełen wykaz. Po kliknięciu w nazwę kursu, link przenosi do oferty, z którą można się zapoznać. Natomiast w TYM POŚCIE zamieściłam plik PDF, w którym znajduje się tabelka ze wszystkimi szczegółowymi informacjami, do jakich udało mi się dotrzeć, a których nie podaję tutaj, by nie powiększać i tak długiego już posta. Przykład pomocy dydaktycznej, z którą zapoznają się kursanci pedagogiki Montessori 1. Kursy według akredytacji Akredytowane Chcąc nauczać w każdej placówce Montessori w Polsce i za granicą, dobrze jest ukończyć trening AMI. AMI, czyli Międzynarodowe Stowarzyszenie Montessori (Association Montessori Internationale), zostało założone przez Marię i Maria Montessorich, a dzisiaj zrzesza stowarzyszone centra szkoleniowe z całego świata. Kursy sygnowane znakiem AMI są więc przepustką do właściwie każdej montessoriańskiej placówki na całym świecie. W Polsce funkcjonuje tylko jedna organizacja, w której można z takiego kursu skorzystać: jest nią poznańskie AMI Poland Montessori Training Center. W ofercie poznańskiej AMI jest na razie tylko jeden kurs – edukacji przedszkolnej (750 godzin zajęć) – w cenie 6000 lub 6550 euro* (do kwoty należy doliczyć 200 euro wpisowego). Kursy w ramach AMI można odbyć na całym świecie. Jeśli kurs AMI jest poza naszym zasięgiem, interesujące będą dla nas kursy z akredytacją MACTE: Montessori Accreditation Council for Teacher Education. MACTE jest międzynarodowym organem, który ustala standardy edukacji Montessori na całym świecie i akredytuje placówki montessoriańskie. Jakie standardy? Otóż chodzi o to, by np. każda z pomocy była prezentowana dziecku dokładnie w taki sposób, w jaki robiła to Maria Montessori. Nie podobnie, ale tak samo. Można zatem założyć, że kończąc kurs akredytowany przez MACTE, każdy pracodawca przyjmie nas z otwartymi rękoma – również ten za granicą. W Polsce takie kursy organizuje Polski Instytut Montessori. Oferta szkoleniowa Polskiego Instytutu Montessori jest naprawdę szeroka. Znajdziemy tutaj zarówno “typowe” kursy montessoriańskie (tj. dotyczące wczesnego dzieciństwa, okresu przedszkolnego, wczesnoszkolnego i szkolnego), ale i program szkolny dla dzieci w wieku 12-15 lat (nad tym w AMI dopiero pracują :)) czy programy intensywne i wakacyjne. Dużą zaletą jest możliwość odbycia akredytowanego kursu w dziewięciu ośrodkach (w ośmiu miejscowościach): Szczecinie, Gdańsku, Krakowie, Wrocławiu, Katowicach, Warszawie (dwie), Pobiedziskach i Poznaniu**. Ceny wahają się od ok. 5 do 8 tysięcy (bez wpisowego). Ważne: akredytację MACTE mają tylko programy przedszkolne (Wczesnej Edukacji Montessori). Bez akredytacji Wszystkie pozostałe kursy wymienione niżej oraz w tabeli (w dołączonym w tym poście PDFie). Źródło: 2. Kursy według rodzaju szkoleń Studia podyplomowe Pedagogika Montessori (Szkoła Wyższa Przymierza Rodzin) – absolwent otrzymuje dyplom “Pedagogika Montessori – edukacja elementarna z przygotowaniem pedagogicznym”. Czas trwania: trzy semestry. Liczba godzin: 350 plus 150 godzin praktyk. Miejsce: Warszawa (30%) + on-line (70%). Koszt: 1800 zł za semestr. Pedagogika Marii Montessori – edukacja i terapia w przedszkolu (CUD Montessori) – kurs na prawach studiów podyplomowych Wyższej Szkoły Gospodarki w Bydgoszczy. Ważne miejsce w programie studiów zajmuje adaptacja materiałów i pracy dla potrzeb dzieci z problemami rozwojowymi, można zatem powiedzieć, że CUD kształci przyszłych terapeutów Montessori :). Czas trwania: dwa semestry. Liczba godzin: 200 plus 50 godzin praktyk. Miejsce: Poznań. Koszt: 2800 zł plus wpisowe 500 zł. Opłata za dyplom: 500 zł. Edukacja Montessori w przedszkolu (Wyższa Szkoła Bankowa we Wrocławiu) – czas trwania: 9 miesięcy nauki (dwa semestry). Liczba godzin: 208 plus 70 godzin praktyk. Miejsce: Wrocław. Koszt: 4750 zł. Edukacja wieku dziecięcego (Polskie Stowarzyszenie Montessori) – kurs realizowany we współpracy z Akademią Humanistyczno Ekonomiczną w Łodzi, skierowany do nauczycieli przedszkoli i szkół, dyrektorów, metodyków czy doradców zawodowych (oraz wszystkich zainteresowanych). Czas trwania: dwa semestry. Liczba godzin: 310 (lub 320 według informacji stąd). Miejsce: Łódź. Koszt: 3700 zł. By wziąć udział w studiach podyplomowych, należy mieć ukończone studia wyższe, czyli co najmniej stopień licencjata lub równorzędny. Szkolenia Pozostałe kursy, które nie są studiami podyplomowymi, mają różnego rodzaju charakter. Zwykle zajęcia podzielone są na część teoretyczną i warsztaty praktyczne. Ponadto uczestnik zobowiązany jest do odbycia praktyk (czasami w miejscu proponowanym przez instytucję szkoleniową). W związku z tym, że jest ich sporo, nie tworzyłam osobnej listy z przykładami. Odsyłam do pozostałych punktów :). Źródło: 3. Kursy według adresata Dla rodziców i sympatyków metody Montessori Właściwie kategoria “dla rodziców” powstała trochę na wyrost, bowiem podmioty tworzące oferty szkoleniowe nie chcą zawężać grona odbiorców i zwykle “rodzice i sympatycy metody Montessori” pojawiają się tuż za pedagodami i dyrektorami placówek, choć niekoniecznie zamierzają pracować jako nauczyciele. Niemniej kilka kursów zasługuje na uwagę: Kurs przedszkolny: wprowadzenie do pedagogiki Montessori z e-learningiem (Polski Instytut Montessori) – skierowany do głównie nauczycieli rozpoczynających pracę w edukacji Montessori, rodziców i edukatorów domowych. Kurs nie ma akredytacji MACTE. Czas trwania: cały rok. Liczba godzin: 452, w tym 182 godziny zajęć praktycznych z trenerem plus 70 godzin e-learningu (opcjonalnie 200 godzin praktyk). Miejsce: różne miasta w Polsce**. Koszt: od 5122 zł plus 244 zł (wpisowe). Ceny netto, należy doliczyć 23% VAT. Kurs edukacji Montessori dla dzieci w wieku od 2,5 do 6 lat (Dolnośląska Szkoła Podstawowa DCEM) – dla rodziców edukujących dzieci w domu. Program roczny (choć w ofercie są dostępne poszczególne moduły). Liczba godzin: 252 plus 120 godzin praktyk. Miejsce: Mokronos Górny. Koszt: 3850 zł. Dla nauczycieli W tej grupie powinny się znaleźć kursy kierowane do studentów i absolwentów studiów pedagogicznych, nauczycieli, pedagogów i wychowawców, metodyków oraz osób, które wiążą swoją działalność z pracą w placówce Montessori. Jako że niemal WSZYSTKIE kursy dotyczące pedagogiki Montessori kierowane są do nauczycieli (z wyjątkiem kursu dla asystentów nauczycieli, o czym niżej), nie było potrzeby pokazywania tu przykładów takich kursów. Odsyłam do pozostałych punktów. Kurs dla asystentów nauczycieli szkoły i przedszkola (Dolnośląska Szkoła Podstawowa DCEM) – kurs dla osób wspierających pracę nauczyciela Montessori. Czas trwania: 5 dni. Liczba godzin: 36. Miejsce: Mokronos Górny. Koszt: 540 zł. Dla dyrektorów i osób chcących założyć placówkę Montessori Kurs przedszkolny: program Wczesnej Edukacji Montessori (Polski Instytut Montessori) – kurs skierowany do dyrektorów i właścicieli przeszkoli oraz osób pragnących otworzyć własną placówkę. Akredytacja MACTE. Czas trwania: trzy semestry. Liczba godzin: 252 godziny z trenerem, 42 godziny podstaw biznesu, 14 godzin w placówce, 400 godzin praktyk plus e-learning. Miejsca: Augustów, Bydgoszcz, Gdańsk, Kraków, Poznań i Warszawa. Koszt: od 7805 zł plus 244 zł (wpisowe). Ceny netto, należy doliczyć 23% VAT. 4. Kursy według cyklu rozwojowego dziecka Edukacja wczesnego dzieciństwa Nazywana edukacją żłobkową lub – jak w nomenklaturze AMI – treningiem na asystenta wczesnego dzieciństwa (Assistant to Infancy), obejmuje zagadnienia do trzeciego, względnie do 2,5 roku życia dziecka (w zależności od oferty szkoleniowej). Montessori dla najmłodszych (Polski Instytut Montessori) – kurs daje uprawnienia do pracy w żłobku lub klubie dziecięcym, odbywa się w Warszawie, trwa dwa semestry, ale zajęcia odbywają się głównie latem. Koszt: od 5500 do 6700 zł (plus wpisowe 300 zł). Kurs doskonalący Wychowanie dziecka do 3-go roku życia… (Polskie Stowarzyszenie Montessori) – skierowany do opiekunek pracujących w żłobkach, nauczycieli oraz rodziców. Liczba godzin: 60. Zajęcia odbywają się w trakcie trzech weekendowych zjazdów. Miejsce: Łódź. Koszt: 1000-1200 zł. Wakacyjny kurs Pedagogika Montessori (Szkoła Wyższa Przymierza Rodzin) – adresowany do wszystkich zainteresowanych. Zagadnienia ogólne pedagogiki Montessori oraz zakres tematyczny dot. dzieci do 3 roku życia. Liczba godzin: 40. Miejsce: Warszawa. Koszt: 950 zł (oferta z 2018 roku). Żłobek Montessori (Jezuickie Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego) – dwudniowy kurs dla nauczycieli, wychowawców, rodziców i studentów, którzy po zakończeniu kursu otrzymają zaświadczenie zgodne ze wzorem z rozporządzenia MEN. Liczba godzin: 16. Miejsce: Mysłowice. Koszt: 350 zł. Edukacja przedszkolna: 3-6 lat Kurs przedszkolny 2-6 (Polskie Centrum Montessori) – kurs skierowany “do szerokiego grona odbiorców”, odbywający się w trybie weekendowym przez 9 miesięcy. Liczba godzin: 250. Miejsce: Gdynia, Sopot. Koszt: od 5184 zł. Pedagogika Marii Montessori w zakresie edukacji wieku dziecięcego (Polskie Stowarzyszenie Montessori) – kurs wprowadzający (doskonalący). Na zakończenie uzyskuje się dyplom ukończenia kursu propedeutycznego. Liczba godzin: 65 (w tym jeden dzień hospitacji). Miejsce: Łódź. Koszt: 800 zł. Kurs przedszkolny: program Wczesnej Edukacji Montessori (Polski Instytut Montessori) – kurs dla osób, które wiążą swoją przyszłość z pracą w placówce Montessori. Akredytacja MACTE. Czas trwania: dwa semestry. Liczba godzin: 680 (252 godziny z trenerem, 28 godzin e-learningu oraz 400 godzin praktyk). Miejsca: Augustów, Bydgoszcz, Gdańsk, Kraków, Poznań i Warszawa. Koszt: od 5772 zł plus 244 zł (wpisowe). Ceny netto, należy doliczyć 23% VAT. Kurs pedagogiki Montessori 3-6 i pedagogiki leczniczej Montessori (Przedszkole integracyjne Montessori) – roczny kurs, za którego ukończenie można uzyskać dyplom Międzynarodowej Akademii Rehabilitacji Rozwojowej z siedzibą w Monachium. Oferta skierowana do wszystkich zainteresowanych. Liczba godzin: 300 plus 60 godzin praktyk. Miejsce: Kraków. Koszt: 4305 zł (z VAT) plus 492 zł zaliczki (z VAT). Różowa wieża w pracowni Montessori Edukacja wczesnoszkolna: klasy 1-3 Kurs wczesnoszkolny kl. 1-3 (Polskie Centrum Montessori) – oferta dla nauczycieli i nie tylko. Trwa 12 miesięcy, tryb weekendowy. Liczba godzin: 270. Miejsce: Gdynia, Sopot. Koszt: od 5580 zł. Program wczesnoszkolny 6-9 lat (Polski Instytut Montessori) – oferta dla osób z wyższym wykształceniem. Liczba godzin: 252 plus 65 godzin praktyk. Miejsce: Warszawa, Poznań. Koszt. ?. Edukacja szkolna: klasy 4-6 Program szkolny 4-6 (Polski Instytut Montessori) – kurs w trybie intensywnym (lipiec, sierpień) lub nieintensywnym (dwa semstry). Skierowany do nauczycieli oraz rodziców edukujących domowo. Udział w kursie możliwy dla osób, które ukończyły program wczesnoszkolny dla klas 1-3. Brak akredytacji MACTE. Miejsce: Warszawa. Koszt: od 7100 zł plus 1000 zł (wpisowe). Kwoty netto, należy doliczyć 23% VAT (jeśli dotyczy). Kurs doskonalący 3-6 klasa (Polskie Stowarzyszenie Montessori) – kurs propedeutyczny (wprowadzający) dla nauczycieli, dyrektorów, metodyków, doradców zawodowych, rodziców itp. Czas trwania: trzy zjazdy. Liczba godzin: 90 (w tym hospitacje). Miejsce: Lublin. Koszt: od 1000 zł. Edukacja szkolna: 12-15 lat Kurs szkolny 12-15 lat (Polski Instytut Montessori) – kurs skierowany do nauczycieli. Brak akredytacji MACTE. Liczba godzin: 360. Miejsce: Warszawa. Koszt: od 6800 zł plus 1000 zł (wpisowe). Do kwot netto należy doliczyć 23% VAT (jeśli dotyczy). (Uwaga: kurs nosił nazwę “gimnazjalny”, zatem w sytuacji likwidacji gimnazjów może on być zawieszony). Źródło: 5. Kursy ogólne oraz pozostałe Kursy ogólne mają zapoznawać z pedagogiką Montessori. W zależności od instytucji, zakres tematyczny będzie się różnił. Z kolei kursy “pozostałe” to te, które wychodzą poza ustalone ramy przyjętej kategoryzacji. Niektóre propozycje: Kurs Montessori (Montessori Mountain Schools) – adresowany do nauczycieli, rodziców oraz wszystkich zainteresowanych. Liczba godzin: 100 plus 6 godzin obserwacji pracy własnej. Koszt: 2000 zł. Kurs propedeutyczny: A) edukacja przedszkolna i B) wczesnoszkolna (Polskie Stowarzyszenie Montessori) – adresowany do dyrektorów i nauczycieli w przedszkolach, metodyków, doradców zawodowych, rodziców i in. Moduł A) z hospitacjami. Liczba godzin: 100 (65+35). Miejsce: Łódź. Koszt: od 1200 zł. Możliwe zniżki. Szkolenie wykładowców (Polskie Stowarzyszenie Montessori) – możliwość uzyskania certyfikatu nauczyciela Montessori w zakresie edukacji wieku dziecięcego (3-9 rok życia), konieczne odbycie asystentury. Czas trwania: trzy lata. Miejsce: Łódź. Koszt: 1500 zł lub 2000 zł. Metoda Marii Montessori – wprowadzenie w świat pedagogiki Marii Montessori (Studium Doskonalenia Menedżerów Oświaty) – oferta skierowana do nauczycieli wychowania przedszkolnego, edukacji wczesnoszkolnej oraz osób pracujących z małymi dziećmi. Czas trwania: 1 dzień. Liczba godzin: 10. Miejsce: Gniezno. Koszt: 200 zł. Pomyślna starość (Polskie Stowarzyszenie Montessori) – weekendowy kurs doskonalący, którego celem jest ukazanie opartego na pedagogice Montessori modelu pracy z seniorami. Liczba godzin: 75 (5 modułów po 15 godzin). Miejsce: Łódź. Opłata za moduł: 400 zł. Praca z seniorami – Montessori senior (Jezuickie Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego) – liczba godzin: 10. Miejsce: Mysłowice. Koszt: 150 zł. Stanowiące niejako wisienkę na torcie kursy autorstwa Kasi Frenczak-Sito z Kukumag, to oferta skierowana do osób pragnących urządzić przestrzeń mieszkalną zgodnie z pedagogiką Marii Montessori. Kasia tworzy kursy internetowe (również w formie webinarów), dzięki którym można samodzielnie zorganizować przyjazne przestrzenie dla dzieci i całej rodziny. Brałam udział w jednym z nich i serdecznie poleam! Już niedługo, bo 11 lutego 2019 roku, rozpoczną się bezpłatne warsztaty online dla rodziców Montessori dla zielonych. Tutaj można się na nie zapisać. Oczywiście podziały i typologie można by mnożyć (i dokonać klasyfikacji, przykładowo, według miejsca organizacji kursu, opłaty czy godzin szkolenia). Jednakże już na pierwszy rzut oka widać, że proponowana przez instytucje związane z metodą Montessori oferta jest bogata i ciekawa, ale można się w niej równie łatwo pogubić. Pewnym ułatwieniem może być plik PDF zawierający zestawienie powyższych (i kilku wyżej nieopisanych) ofert szkoleniowych. PLIK PDF do pobrania TUTAJ. * – kwota może być nieco inna, gdyż na stronie AMI aktualnej ceny kursu nie znalazłam. Podaję dane z 2015 roku stąd (PDF). ** – informacje zaczerpnięte ze strony MACTE. do pobraniakursy Montessori

kurs montessori dla rodziców